HATI & Zdzisław Piernik

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem solowy występ Zdzisława Piernika, byłem w szoku. Oto muzyka trudna, wykonywana na niezwykłym instrumencie, a jednak jakże interesująca i zapraszająca do słuchania, za sprawą wielkiej kreatywności i zaangażowania tubisty. Pamiętam też, że zanim dotarłem do sceny warszawskiego Mózgu Powszechnego, by pogratulować artyście, stali już na niej Rafał Iwański i Rafał Kołacki, zapraszając wirtuoza do Torunia na CoCArt Music Festival, którego byli kuratorami. Kilka lat później sam miałem przyjemność zaprosić tubistę na koncert. Myślałem o muzykach, którzy mogliby wystąpić z nim na scenie w roku 2017 w ramach cyklu „Awangarda na ucho” i znaleźć wspólny język. Bardzo szybko przyszedł mi do głowy duet HATI – nie tylko ze względu na tamto wspomnienie, ale także wiele wspólnych wątków występujących zarówno w twórczości Piernika, jak i toruńskich muzyków. Bo choć artyści reprezentują różne środowiska i pokolenia, sięgają chętnie po instrumenty preparowane i akustyczne obiekty z odzysku, niestrudzenie poszukując nowych fenomenów brzmieniowych.

Bardzo ucieszyłem się na wieść, że ta współpraca przyniosła owoce nie tylko na scenie, ale także w studiu, czego dowodem jest płyta „Avant-garde out of Poland”. Album będący świadectwem świadomości muzyków, ale także nadspodziewanej zespołowości. Wspólne dzieło HATI i Zdzisława Piernika miesza bowiem z wyczuciem akustyczny ambient-noise, quasi-jazzowe sola jak i elementy przypominające o filharmonijnym zapleczu Piernika (sonoryzm czy wygrywany na tubie marsz).

Choć paleta brzmień, które potrafią wykreować tak doświadczeni artyści jest olbrzymia, w zebranych tu utworach - w dużej mierze zaimprowizowanych podczas sesji nagraniowej - ekspresja nierzadko ustępuje nieśpiesznie budowanej dramaturgii. Stąd „Avant-garde out of Poland” wymaga czasem większej uwagi, ale zawsze hojnie ją wynagradza.

Jan Błaszczak


Nadchodzące koncerty

Kto? Gdzie? Kiedy?